|
|
Sadowej...olA wiec Stiopa jeknal. Chcial zawola? sluzaca Grunie i poleci? jejb zeby mu przyniosla piramidonb lecz pomimo wszystko zdal sobie spraweb ze zadnego piramidonu Grunia mie? nie moze. Probowal wezwa? na pomoc Berliozab dwukrotnie zajeczal: “Misza... Misza...”b ale jak sie sami domyslacieb odpowiedzi nie otrzymal. W mieszkaniu panowala niczym nie zmacona cisza.olPoruszyl palcami nog i zrozumialb ze lezy w skarpetkach. Drzaca dlonia przesunal po biodrzeb zeby stwierdzi?b czy ma na sobie spodnieb czy nieb lecz nie stwierdzil tego. Wreszcie widzac jasnob ze jest samotny i porzucony przez wszystkichb ze nikt mu nie chce pomoc |