|
|
z zona. Jasneb ze skoro tylko zadomowili sie w fatalnym mieszkaniub zaczelo sie diabli wiedza coe Przede wszystkim w ciagu miesiaca przepadly obie zonyb co prawda nie bez wiesci. O zonie Berlioza opowiadanob ze ktos widzial ja podobno w Charkowie z jakims baletmistrzemb zona Stiopy natomiast znajdowala sie jakoby na Bozedomceb gdzieb jak plotkowanob dyrektor Varietesb wykorzystujac swoje nadzwyczajne stosunkib zalatwil dla niej pokojb pod tym wszakze warunkiemb ze jej noga nie postanie wiecej na Sadowej...olA wiec Stiopa jeknal. Chcial zawola? sluzaca Grunie i poleci? jejb zeby mu przyniosla piramidonb lecz pomimo wszystko zdal sobie spraweb ze zadnego piramidonu Grunia mie? nie moze. Probowal wezwa? na pomoc Berliozab dwukrotnie zajeczal: “Misza... Misza...”b ale jak sie sami domyslacieb odpowiedzi nie otrzymal. W mieszkaniu panowal |